Najem instytucjonalny – dla kogo?

Najem instytucjonalny ma na celu lepszą ochrona osób, które zajmują się wynajmem mieszkań. Choć w wielu rzeczach jest zbliżony do najmu okazjonalnego, ma też cechy, które czynią to rozwiązanie wyjątkowym. Kto może zawrzeć umowę najmu instytucjonalnego, jak to zrobić oraz czy warto? Na te i wiele innych pytań odpowiadamy w dalszej części artykułu.

 

CZYTAJ RÓWNIEŻ Zwykła umowa najmu czy najem okazjonalny? – wady, zalety, możliwości

Najem instytucjonalny, kiedy warto go rozważyć?

Z panią Aldoną współpracuję od kilku lat. Początkowo wynajmowała tylko swoje panieńskie mieszkanie. Potem doszło to, które odziedziczyła po dziadkach ze strony ojca. A kiedy w krótkim czasie odziedziczyła lokal po dziadkach ze strony matki oraz kawalerkę swojej niezamężnej i bezdzietnej ciotki musiała podjąć ważne życiowe decyzje.

 

– Zarządzanie czterema lokalami zabiera mi coraz więcej czasu, ale nie to jest najgorsze. Ciągle mam w tyle głowy jakie to jest ryzykowne. Już z jednym lokatorem można mieć spore kłopoty. A z czterema to lepiej nie mówić. Bez przerwy martwię się, że coś się stanie – zwierzyła mi się ze swoich zmartwień pani Aldona.

– A czy rozważała pani najem instytucjonalny – spytałem.

 

CZYTAJ RÓWNIEŻ Wynajem mieszkania, bezproblemowy dochód pasywny czy ostra jazda bez trzymanki

Najem instytucjonalny

Najem instytucjonalny podstawy prawne

 

Najem instytucjonalny jest reguluje Ustawia o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego z dnia 21 czerwca 2001 r. Obok zwykłego najmu i najmu okazjonalnego, jest trzecim rodzajem wynajmu przeznaczonym dla bardzo  konkretnej grupy wynajmujących.

 

Najem instytucjonalny co to?

 

Najem instytucjonalny to prawo, które przysługuje właścicielom mieszkań na wynajem, którzy prowadzą działalność gospodarczą w zakresie wynajmowania lokali mieszkalnych.

Możliwość najmu instytucjonalnego może być zrealizowana tylko wtedy, jeśli lokal jest wynajmowany na cele mieszkaniowe. Podmioty wynajmujący lokale usługowe bądź handlowe podlegają wykluczeniu z tej formy najmu.

 

Najem instytucjonalny dla kogo?

Jak już wspomnieliśmy najem instytucjonalny jest skierowany do ściśle określonej grupy. Może z niego skorzystać:

  • osoba prawna
  • jednostka organizacyjna niebędąca osobą prawną,

 która prowadzi działalność gospodarczą w zakresie wynajmowania mieszkań

Najem instytucjonalny niezbędne warunki

Aby można było mówić o najmie instytucjonalnym muszą być spełnione następujące warunki:

  • umowę najmu należy zawrzeć w formie pisemnej, w formie aktu notarialnego
  • mieszkanie można wynająć tylko i wyłącznie w celach mieszkaniowych
  • umowę trzeba zawrzeć na czas określony z wyraźnym wskazaniem daty jej wygaśnięcia
  • wynajmujący musi być osobą prawną lub organizacją
  • jako załącznik do umowy obowiązkowe jest oświadczenie najemcy o poddaniu się egzekucji, bez wskazywania lokalu, do którego się przeniesie 

 

Najem instytucjonalny a Urząd Skarbowy

 

Najem instytucjonalny nie musi być zgłoszony do Urzędu Skarbowego w formie deklaracji. Ponieważ wynajmowanie mieszkania lub mieszkań jest przedmiotem działalności gospodarczej, dochody z tego tytułu zostaną w sposób automatyczny rozliczone, jako dochody przedsiębiorstwa.

Kaucja przy najmie instytucjonalnym

 

Najem instytucjonalny pozwala uzależnić ewentualne zawarcie umowy od wpłacenia przez najemcę kaucji. W ten sposób zabezpiecza właściciela mieszkania i ułatwia weryfikację wypłacalności i uczciwości potencjalnego lokatora.

CZYTAJ RÓWNIEŻ Jak zweryfikować wiarygodność i wypłacalność najemcy?

Kaucja pobiera     się celem pokrycia ewentualnych strat i kosztów i nie może przekroczyć sześciokrotności czynszu najmu za mieszkanie (chodzi o wysokość czynszu w dniu zawarcia umowy najmu mieszkania).

CZYTAJ RÓWNIEŻ Kaucja przy umowie najmu, brać nie brać i czy to mnie zabezpieczy?

 

Najem instytucjonalny zalety dla Wynajmującego

 

Część zalet najmu instytucjonalnego została już wymieniona. Wpłacenie kaucji, jako warunek niezbędny do zawarcia umowy jest bardzo korzystne dla właściciela mieszkania. Również zawarcie umowy u notariusza jest nie bez znaczenia dla przebiegu najmu. Do aktu notarialnego przystąpią tylko osoby traktujące umowę poważnie i gotowe się z niej wywiązać. Obecność notariusza przy zawarciu transakcji, w powszechnym rozumieniu, przydaje umowie większej rangi.

 

Jednak najważniejsze jest to, że w przypadku najmu instytucjonalnego wynajmujący ma szansę na szybkie uzyskanie tytułu egzekucyjnego do eksmisji kłopotliwego lokatora. Dzieje się tak za sprawą oświadczenia najemcy, w którym deklaruje, że poddaje się egzekucji, zobowiązuje się do opróżnienia i wydania lokalu używanego lokalu w terminie wskazanym przez właściciela. Ponadto potwierdza, iż zdaje sobie sprawę, że nie przysługuje mu prawo do lokalu socjalnego ani pomieszczenia tymczasowego. 

Najem instytucjonalny to szybsza eksmisja

Dzięki temu można uniknąć postępowania eksmisyjnego przed sądem, co oznacza ogromną oszczędność czasu i nerwów. Można wtedy przeprowadzić uproszczoną procedurę eksmisyjną. Jeśli po wygaśnięciu umowy lokator nadal zajmuje mieszkanie, wynajmujący doręcza mu pismo z żądaniem opróżnienia lokalu. Jeżeli lokator nie spełni żądania, po upływie 14 dni właściciel składa wniosek o nadanie klauzuli wykonalności aktowi notarialnemu. Po pozytywnym rozpatrzeniu przez sąd wniosku, sprawę można skierować bezpośrednio do komornika.

 

Szybkie i proste uzyskanie tytułu egzekucyjnego oraz brak obowiązku zapewnienia lokalu zastępczego są w przypadku najmu instytucjonalnego zaletami nie do przecenienia. Zabezpieczają interesy właściciela lokalu dając mu do ręki gotowe narzędzia do rozwiązania najtrudniejszych problemów.

CZYTAJ RÓWNIEŻ Najemca nie płaci czynszu, co mogę zrobić?

 

Podsumowanie

 

Pani Aldona nie zastanawiała się długo. Najem instytucjonalny był tym czego szukała. Założyła firmę zajmującą się wynajmem mieszkań. Pieniądze z czynszu pozwoliły jej zrezygnować z nielubianej pracy biurowej. Czas wolny od obowiązków w swoim przedsiębiorstwie wykorzystuje na rozkręcenie pracowni ceramiki artystycznej, o której od dawna marzyła. Jest też dużo spokojniejsza, bo nie obawia się problemów z dzikimi lokatorami. Serdecznie podziękował mi za pomysł z najmem instytucjonalnym podkreślając, że rada kogoś doświadczonego jest na wagę złota.

 

  Dysponujesz mieszkaniem lub domem do wynajęcia?

Skontaktuje się z nami. Pomożemy Ci bezpiecznie i w dobrych warunkach wynająć.

 

 

 

 

 

 

Najdziwniejsze pomysły lokatorów – top 10

Tym, co czyni wynajmowanie mieszkania tak ciekawym i niezwykłym, jest zdecydowanie czynnik ludzki. Każdy lokator to całkiem odrębny mikrokosmos, który może totalnie nas zaskoczyć. Zamknij oczy i spróbuj wymyślić najbardziej szalony pomysł. Zapewniam, że najdziwniejsze pomysły lokatorów pozostawią Twój daleko w tyle. Jeśli chcesz się pośmiać, zszokować, przerazić i odwiedzić równoległe rzeczywistości zapraszam do lektury.

 

Ostatnio przeglądając FB natrafiłem na grupę zrzeszającą właścicieli mieszkań. Czy jako zaangażowany pośrednik nieruchomości mogłem tam nie zajrzeć? Odpowiedź jest oczywista.Członkowie grupy opisywali szeroko najdziwniejsze pomysły lokatorów. Lektura okazała się fascynująca. Żeby oszczędzić Ci zarwanej nocy przedstawiam subiektywny top 10.

 

Chcę odzyskać kaucję, czyli uprowadzenie lodówki

 

Właściciele mieszkań nie narzekają na nudną codzienność, monotonię i rutynę. Ot chociażby kidnapping, to dla nich chleb powszedni. Znają go z życia, nie tylko z filmów akcji. Użytkownik o nicku rychu_zdzichu poinformował swoich najemców, że będzie sprzedawał mieszkanie i z tego względu musi wypowiedzieć umowę. Wypowiedzenie zostało przeprowadzone według wszystkich prawideł sztuki i z zachowaniem terminów ustawowych.

 

Jakież było zdziwienie naszego bohatera, gdy otrzymał sms następującej treści: “Jeśli chcesz ją jeszcze zobaczyć oddaj kaucję!” Wiadomość była opatrzona zdjęciem jego lodówki. Stojącej, o dziwo, w przedpokoju. Cudzego mieszkania…

 

Okazało się, że przezorni najemcy, pod osłoną nocy, wzięli lodówkę na zakładnika. Okup miała stanowić kaucja. Niestety organizacja i koszt transportu lodówki na jej właściwe miejsce spadły na rycha_zdzicha. “Nauka drogo kosztuje” – kwituje gorzko grupowicz – “Znacie jakiś dobry sposób na przyspawanie lodówki do podłogi?” – dopytuje jeszcze na forum.

Najdziwniejsze pomysły lokatorów, czyli przedsiębiorcza praczka

 

Zołza Zenobia przytacza historię, która spędziła sen z powiek nie tylko jej, ale wszystkim członkom wspólnoty mieszkaniowej. Zołza Zenobia jest właścicielką mieszkania w ponad stuletniej kamienicy. Na jej gruntowny remont wspólnota zciągnęła duży kredyt i naprawiła wszystko co się dało. Od wzmocnienia fundamentów, poprzez wymianę instalacji elektrycznej i kanalizacyjnej, aż po dach. Z leciwej kamiennicy zrobili istne cacko.

 

Na tym pamiętnym zebraniu wspólnoty Zołzie Zenobi aż drżał głos, ale musiała to powiedzieć:

W moim mieszkaniu pojawił się grzyb… pod parapetem…

Po tym oświadczeniu sala opustoszała, bowiem wszyscy właściciele pobiegli do swoich lokali, badać czy wszystko w porządku. Grzyb należał do przeszłości i miał już nigdy nie wrócić!

 

Szybko okazało się, że we wszystkich pozostałych mieszkaniach jest czysto. W związku z tym Zołza Zenobia wzięła swoją lokatorkę na spytki. Przedsiębiorcza ta kobieta, wobec przejściowych kłopotów finansowych, postanowiła podratować swój budżet organizując w wynajmowanym mieszkaniu pralnię. A że organicznie nie lubiła wietrzenia i przeciągów, skutek był łatwy do przewidzenia. Feralna lokatorka jest już wspomnieniem, odgrzybianie w toku. Zołza Zenobia ciągle się zastanawia, co zrobić, aby nie zapłacić za pomysły kolejnych lokatorów.

Mogło być gorzej – pocieszają inni – pralnia przynajmniej legalna.

 

CZYTAJ WIĘCEJ Wynająłem lokal pod nielegalną działalność – czy odpowiadam za to karnie?

najdziwniejsze momysły lokatorów są zaskakujące

Pomysłowi lokatorzy kontra grill

 

Każdy wie jak miłe są chwile przy grillu. Latem. W plenerze. Czekamy na nie z utęsknieniem przez całą zimę. Nie wszyscy jednak są tak cierpliwy. Nie wszyscy ulegają dyktatowi zmieniających się pór roku. “JA grilla nie zrobię?! Just hold my beer!”

 

Przekonała się o tym OlaLa, kiedy próbowała dociec, jak to się stało, że w podłodze w przedpokoju jej wynajmowane mieszkania jest wypalona dziura. Mili studenci fizjoterapii zapragnęli pogrilować. Grudzień, zimno plucha, nie będą marznąć na dworze. Brak nóżek do grilla tez ich nie powstrzymał. Postawili misę z rozżarzonymi węglami bezpośrednio na panelach. Uważają, że pomysł był dobry, tylko reakcja podłogi jakaś dziwna…

 

CZYTAJ WIĘCEJ Kaucja przy umowie najmu, brać nie brać i czy to mnie zabezpieczy?

Najdziwniejsze pomysły lokatorów – był, był…

 

… a że nie wszedł to już inna sprawa. Chodzi o pana z administracji, który miał wymienić wodomierze. Właścicielka lokum – nick Amak, (sama mieszka i pracuje na drugim końcu Polski), dzień po dacie wymiany licznika dzwoniła zapytać czy pan był. Lokatorzy potwierdzili, więc zajęła się swoimi sprawami. Rzecz miała miejsce w listopadzie.

 

W lipcu następnego roku administracja przesłała informację o podwojeniu czynszu. Decyzja ta była motywowana faktem uniemożliwienia przez własciciela wymiany liczników. Podwójny czynsz miał rozwiązać problem opłacania wody zużywanej przez mieszkańców lokalu. Amak zdębiała. A zaraz potem chwyciła za telefon.

 

Dowiedziała się, że pan, owszem był, ale nikogo nie zastał. Zostawił karteczkę z informacją o potrzebie ustalenia nowego terminu montażu. Lokatorzy żyli w błogim przeświadczeniu, że “ktoś”, “kiedyś”, “jakoś” to załatwi. “Niestety nie mam zdolności telepatycznych” – zżyma się Amak – “Wróżką też nie jestem”.

najdziwniejsze pomysły lokatorów

Lokatorskie urodziny

 

W piątkowy wieczór nikt się nie zdziwił.  Jeszcze w sobotę wszyscy uznali to za normalne. Natomiast w nocy z niedzieli na poniedziałek wszyscy solidarnie się wściekli. I zaczęli wydzwaniać. Mowa o mieszkańcach bloku, w którym Janosik82 wynajmował mieszkanie restauratorom pochodzącym z Gruzji. Obudzony o 2 w nocy przez nachalnie dzwoniący telefon początkowo niewiele rozumiał. Rozmawiając z czwartym z kolei wkurzonym sąsiadem miał już pełny obraz sytuacji.

 

Narzucił kurtykę na piżamę, odpalił auto i udał się zakończyć trwająca już trzeci dzień huczną imprezę. Na miejscu dał wyraz swojemu oburzeniu, wprowadzając towarzystwo w osłupienie. “Ale to djeń rażdjenia!” powtarzał solenizant przy aplauzie gości. Głośne obchody udało się zakończyć. Współpracę również. Gruzini wyprowadzili się na skutek uczynionego im afrontu i ograniczonych horyzontów wynajmującego.

 

CZYTAJ WIĘCEJ Zagraniczni studenci, czy różnice kulturowe mogą wpływać na najem mieszkania

Najdziwniejsze pomysły lokatorów – chodzenie po suficie

 

“Czy ktoś miał taką sytuację, że po lokatorach zostały ślady butów na suficie? Dodam, że mam w mieszkaniu ponad 3 metry wysokości” – zapytuje fafik

 

Może to gekon w butach, żeby mu zimno nie było 😉 –  podsuwa ktoś uczynnie

 

Nie gekon, bo duża stopa, numer 45 przynajmniej – odpowiada fafik

 

Jak to studenci to może przed sesją chodzili po ścianach – żartuje ktoś inny

 

Ale ja mam to na SUFICIE! – denerwuje się fafik.

 

Nie będę przytaczać wszystkich żartów dość, że śmiechom i dokazywaniom nie było końca, ale zagadka nie została wyjaśniona. Malowania sufitu też nie udało się uniknąć.

 

CZYTAJ WIĘCEJ Urządzanie mieszkania na wynajem: 7 rad jak zrobić to dobrze

Lokatorski skok po piwko – trochę zbyt dosłownie

 

ReniaRenatka za najdziwniejszy pomysł lokatorów uznała “skoczenie po piwko”. Nie było by w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że pani dosłownie skoczyła. Przez okno. Z pierwszego piętra. Do tragedii nie doszło, zapewne na skutek upojenia alkoholowego amatorki chmielowego trunku. Historia świetna do poczytania lub jako towarzyska anegdotka, ale ReniaRenatka nie wspomina jej najlepiej.

Najdziwniejsze pomysły lokatorów – proszę oddać mi te meble, co je pani połamałam

 

Smok Endu wspomina pewną słoneczną niedzielę, którą niemal w całości spędził na odpieraniu ataków słownych matki swoich lokatorek. Doszło do tego, że pani mama groziła prawnikiem oraz krokami sądowymi. O co toczył się ten spór? O łóżko, a konkretniej to, co z niego zostało. 

 

Kiedy “dziewczynki” zwalniały mieszkanie by udać się na zasłużone wakacje Smok Endu obejrzał lokum pod kątem strat. Stwierdził, że jedno z łóżek nadaje się już tylko na podpałkę, bo było złamane w pięciu miejscach. Potrącił z kaucji kwotę wystarczającą na zakup nowego mebla w podobnej klasie. Resztę pieniędzy odesłał uznając sprawę za załatwioną.

 

Mylił się. Mama studentek zażądał wydania “zwłok łóżka”, bo skoro płaci to ma do tego prawo. Była też gotowa bronić tego prawa jak niepodległości. Młode lokatorki wolały chyba spuścić zasłonę milczenia nad całą sprawą, biorąc pod uwagę okoliczności, które doprowadziły do połamania spornego łóżka. Natomiast seniorka rodu nie odpuszczała. Być może wzmiankowany prawnik przemówił jej do rozsądku, bo ostatecznie chrome łóżko zostało tam gdzie było.

 

CZYTAJ WIĘCEJ Wynajem mieszkania. Biznes czy pensja dla panien, czyli uczennice, studentki i ich rodzice

Tylko przez wyjazdem wyłącz lodówkę

 

Te słowa skierowała do swojego lokatora Athaga, zanim powrócił do Emiratów Arabskich. Do dzisiaj wyrzuca sobie brak precyzji wypowiedzi. Był bardzo upalny lipiec, kończyła właśnie duży projekt i dopiero tydzień po wyjeździe Amira znalazła czas by udać się do wynajmowanego mieszkania.

 

Obezwładniający fetor uderzył ją już po otwarciu drzwi wejściowych. Potem było już tylko gorzej. “Dla mnie było oczywiste, że opróżnia się lodówkę przed wyłączeniem, ale nie wszyscy myślą tak samo… a Amir jadł głównie mięso!. Gdybym złota rybka mogła spełnić jedno moje życzenie, to usunęłabym z pamięci tamto sprzątanie”.

 

CZYTAJ WIĘCEJ Sprzątanie po lokatorach, czyli opowieści z krypty

Najdziwniejsze pomysły lokatorów, czyli wielkie wyjście z szafy

 

Moja ulubiona historia została opowiedziana przez użytkowniczkę SaNtoRiNi, śmiało można wykorzystać ją w filmie. Pytanie tylko w komedii czy w horrorze. SaNtoRiNi umówiła się ze swoją lokatorka na spotkanie w mieszkaniu. Kiedy stawiła się na miejscu otworzyła jej obca młoda kobieta, wyjaśniając, że koleżanki nie ma, bo wyszła. SaNtoRiNi próbowała dowiedzieć się czegoś konkretnego, ale im dłużej trwała rozmowa, tym bardziej nieznajoma plątała się w zeznaniach.

 

SaNtoRiNi zaniepokojona stanem mieszkania postanowiła się rozejrzeć. Dewastacja, którą zobaczyła odebrała jej mowę, ale najgorsze miało się dopiero wydarzyć. Całkiem niespodziewanie drzwi szafy otwarły się z hukiem i wyskoczyło z nich rozczochrane półnagie stworzenie wrzeszcząc w niebogłosy. Tego było za wiele SaNtoRiNi uciekła ile sił w nogach, nie dbając o formy grzecznościowe. Oskarżenia o napaść, wtargnięcie i groźba wezwania policji goniły ją jeszcze na schodach.

 

CZYTAJ Lokator widmo, czy można się przed nim zabezpieczyć?

Podsumowanie

 

Mówi się, że pomysłowość ludzka nie zna granic. Opisane wyżej najdziwniejsze pomysły lokatorów są na to najlepszym dowodem. Co zachwyca nas w sztuce, niekoniecznie sprawdzi się w codziennym życiu. Zwłaszcza w dziedzinie wynajmu mieszkań. Na ludzką kreatywność nie mamy wpływu, jedyne co pozostaje to dokładne przyjrzenie się kandydatom na lokatorów jeszcze przed zawarciem umowy. Druga para oczu, na przykład pośrednika nieruchomości, będzie nie od rzeczy.

 

  Dysponujesz mieszkaniem lub domem do wynajęcia?

Skontaktuje się z nami. Pomożemy Ci bezpiecznie i w dobrych warunkach wynająć.

Umowa najmu mieszkania – 11 rzeczy, które powinna zawierać

Umowa najmu mieszkania to dokument, który reguluje ogół kwestii związanych z wynajmem. Dobrze skonstruowana umowa powinna jasno informować każdą ze stron o jej prawach i obowiązkach, ustalać wzajemne relacje wynajmującego i najemcy, zapobiegać powstawaniu konfliktów oraz oferować czytelne sposoby postępowania w różnych okolicznościach, które mogą zaistnieć w okresie najmu. Właściciele mieszkań mają zdecydowanie więcej do stracenia, dlatego powinni dołożyć wszelkich starań, aby umowa chroniła ich interesy. Jakich kwestii nie może w umowie zabraknąć? Dowiesz się z tego artykułu. Przygotowaliśmy także dla Ciebie przydatną checklistę w formie PDF do pobrania.

Najem mieszkania jest dziedziną dość skomplikowaną, a przepisy prawne, które ją regulują otaczają zdecydowanie większą troską i ochroną lokatorów, niż właścicieli mieszkań. Właśnie dlatego obowiązkiem wynajmującego jest odpowiednio zadbać o ochronę własnych interesów. Do tego służy umowa najmu mieszkania. Przy jej sporządzaniu należy kierować się rzymską maksymą: “W czasie pokoju szykuj się do wojny”, bo jakkolwiek by na to nie spojrzeć, umowę szykuje się na złe czasy.

CZYTAJ RÓWNIEŻ Umowa najmu, czyli warto pomyśleć o tym, co będzie, gdy przestanie być miło

Mezczyzna podpisujący umowę

Dobra umowa najmu, to spokojniejszy sen właściciela, gotowa “instrukcja obsługi” najmu w kwestiach spornych i podstawowy dokument dla sądu, jeżeli sprawy przyjmą zły obrót. Poniżej opiszemy 11 rzeczy, które powinny znaleźć się w umowie najmu mieszkania.

Umowa najmu mieszkania – tytuł, miejsce i data zawarcia

Po pierwsze umowę należy opatrzyć tytułem oraz miejscem i datą zawarcia. Służy to przede wszystkim jej identyfikacji i pozwala utrzymać porządek w dokumentach. Jest to szczególnie istotne, jeśli właściciel ma w ofercie więcej niż jedno lokum, jeśli umów jest kilka (na przykład kilka umów czasowych zawieranych z jednym lokatorem) oraz w przypadku aneksowania dokumentów.

Oczywiście warto zaznaczyć, że to treść zapisów, a nie tytuł decyduje, z jaką umową mamy do czynienia. Nie wystarczy napisać na górze strony: umowa najmu okazjonalnego, aby zawrzeć taką umowę. W przypadku umów zawieranych na odległość, miejsce jest bardziej umowne. Natomiast data zawsze jest kluczowa. Odnoszą się do niej niemal wszystkie zawarte w dokumencie terminy: przekazanie lokalu, wydanie kluczy, zapłata kaucji, przepisanie liczników. Od tego dnia strony są zobowiązane do przestrzegania ustalonych zasad.

CZYTAJ RÓWNIEŻ Zwykła umowa najmu czy najem okazjonalny? – wady, zalety, możliwości

Kobieta patrząca na notatki przyklejine do talicy

Umowa najmu – dane stron

W umowie muszą znajdować się dane zawierających ją osób i chodzi tu o dane pozwalające na jednoznaczną identyfikację. Personalia należy spisać z dowodu osobistego lub paszportu, w przypadku cudzoziemców. Jest to przy okazji dobry sposób weryfikacji przyszłego lokatora.

CZYTAJ RÓWNIEŻ 13 pytań, które warto zadać potencjalnemu najemcy – check lista do pobrania

Niezwykle ważne jest dopilnowanie, aby w umowie znalazły się również dane kontaktowe (e-mail, numer telefonu, adres z dowodu). Jest to zasada bezwzględnie przestrzegana przez agencję nieruchomości, natomiast osobom prywatnym zdarza się o tym zapomnieć. Przeoczenie to uświadamiają sobie, gdy trzeba się pilnie skontaktować i tu zaczynają się schody. Komu raz się zdarzyło, nie popełni więcej tego błędu.

Dane te są również istotne ze względu na korespondencję. Wypowiedzenie musi być dostarczone w formie pisemnej pod rygorem nieważności. Korespondencja z sądu również jest dostarczana w tradycyjnej formie.

Opis przedmiotu najmu

Kupowanie przysłowiowego kota w worku, jeszcze nigdy nie przyniosło nikomu nic dobrego. Dlatego właśnie, jak w przypadku każdej transakcji, trzeba jej przedmiot opisać. Lokator swoim podpisem pod umową poświadcza, że wydany mu lokal jest zgodny z pierwotną ofertą. I znów, ma to szczególne znaczenie, jeśli wynajmujący ma w ofercie kilka mieszkań.
Oprócz krótkiego opisu, zawierającego: adres, powierzchnię, liczbę pomieszczeń itd. w umowie musi się znaleźć protokół zdawczo-odbiorczy w formie załącznika. Najlepiej z dokumentacją fotograficzną. Załącznik taki służy udokumentowaniu czynności przekazania lokalu, potwierdza stan liczników oraz pozwala, łatwo i szybko, zorientować się czy w okresie użytkowania przez lokatora nie powstały jakieś straty.

Widok na salon
Liczba mieszkańców

Zapis ten pozwala uniknąć waletowania i zamieszkiwania w naszym mieszkaniu wszystkich “krewnych i znajomych królika” oraz przykrych niespodzianek w postaci dzikich lokatorów w spadku. Pozwoli także uniknąć horrendalnych rachunków za prąd i wodę.

Umowa najmu mieszkania – okres trwania

Tu mamy dwie możliwości: umowę czasową i bezterminową. W wypadku umowy czasowej wskazana data określa koniec naszych wzajemnych zobowiązań. Praktycznym rozwiązaniem jest danie sobie możliwości przedłużenia okresu trwania umowy aneksem.

Wynajem mieszkania – czynsz

Należy określić jego wysokość, formę zapłaty (gotówka za pokwitowaniem lub przelew na konto) oraz termin zapłaty (najczęściej przyjmuje się termin ustawowy: płatne z góry do 10 każdego miesiąca).

CZYTAJ RÓWNIEŻ Co składa się na czynsz najmu mieszkania

Raport leżący na stole

Opłaty licznikowe i inne

Opłaty licznikowe (prąd, gaz i woda) oraz inne rachunki, takie jak internet czy telewizja, właściciel może opłacać samodzielnie, a następnie przedstawiać je najemcy do refundacji. Jeśli zdecyduje się na to rozwiązanie powinien zawrzeć w umowie termin i formę przedstawiania lokatorowi rachunków oraz czas jaki wyznacza na wpłatę pieniędzy.

Można też przyjąć system zaliczkowy, w którym pewna części czynszu najmu jest przeznaczona na pokrycie rachunków, wtedy w umowie należy ustalić termin i sposób rozliczenia kwartalnego bądź rocznego.

Ostatnia możliwość to przepisanie liczników na najemcę, jeśli wybieramy tę opcję należy wyznaczyć konkretny termin, do którego ma nastąpić przeniesienie liczników.

CZYTAJ RÓWNIEŻ Przepisanie liczników na najemcę, tak czy nie?

Umowa najmu mieszkania – Kaucja

Jej wysokość, data i forma jej wpłaty musi zostać określona w umowie najmu. Koniecznie za pisemnym potwierdzeniem odbioru, jeśli zdecydujemy się na gotówkę. Umowa powinna także wskazywać kiedy i pod jakimi warunkami kaucja zostanie zwrócona najemcy. W interesie wynajmującego leży wyraźne zaznaczenie braku możliwości rozliczenia kaucji w czynszu.

Co do formy zwrotu, wygodniej jest zostawić sobie furtkę w postaci “przelew lub gotówka, do uzgodnienia przez strony”, bo nie wiadomo, która forma będzie nam pasować za kilka czy kilkanaście miesięcy. Zdecydowanie warto umieścić w umowie zapis, że kaucja zostanie zwrócona bez ustawowych odsetek.

CZYTAJ RÓWNIEŻ Kaucja przy umowie najmu, brać nie brać i czy to mnie zabezpieczy?

Słupki monet na stole
Prawa i obowiązki stron

Jest to część bardzo ważna, ustala bowiem wzajemne relacje i zobowiązania wynajmującego i najemcy. Najczęściej powiela zapisy Ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego, dotyczące napraw, konserwacji oraz dbałości, aby stan mieszkania nie pogorszył się.

Jednak w tym miejscu umowy mamy szansę zapisać rzeczy dla nas ważne: np. zakaz trzymania zwierząt, zakaz palenia, obowiązki i zakazy wynikające z regulaminu administracji lub wspólnoty mieszkaniowej. Takie doprecyzowanie zasad współpracy ułatwia ją już na starcie.

Umowa najmu mieszkania – wypowiedzenie

Warunki wypowiedzenia umowy najmu są precyzyjnie uregulowane w przepisach (Ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego). Ważna jest forma pisemna wypowiedzenia, aby miało ono moc prawną oraz katalog przyczyn, dla których każda ze stron może wypowiedzieć umowę. Tę, oprócz powodów wymienionych w przepisach, możemy wzbogacić o przyczyny wynikające z zapisów w części dotyczącej praw i obowiązków stron.

Jeżeli wszystko idzie po naszej myśli, wypowiedzenie jest tylko sformalizowaniem pokojowego zakończenia współpracy. Bywa jednak i tak, że dla właściciela mieszkania stanowi ono narzędzie do zdyscyplinowania zalegającego z opłatami lokatora. Lub po prostu koło ratunkowe, gdy najemca zajmuje mieszkanie i ani myśli spracać rosnącego zadłużenia.

 

Dłoń z kluczami na tle drzwi
Wspomniana już wcześniej Ustawa o ochronie prawa lokatorów, pozwala wypowiedzieć umowę najmu przy dwumiesięcznych zaległościach, w przypadku zwykłej umowy oraz przy trzymiesięcznych, w przypadku najmu okazjonalnego. Do tego dochodzi miesięczny okresy, którego musimy udzialić na uregulowanie należności.

Mamy tu jednak pole do manewru i grzechem byłoby go nie wykorzystać. Jeśli nie doprecyzujemy tej kwestii, w domyśle zastosowanie mają rozwiązania ustawowe. Możemy jednak zapisać w umowie, że wynajmujący ma prawo wypowiedzieć umowę najmu, już wtedy, kiedy najemca zalega z opłatami jeden miesiąc. Jeśli lokator nie ma obiekcji, co do podpisania takiego dokumentu, wtedy prawo stoi na stanowisku, że “chcącemu krzywda się nie dzieje”, a właściciel może szybciej podjąć działania.

Sąd właściwy dla sporów

Zapis dotyczący postanowień końcowych na standardową formę. Co jest istotne z punktu widzenia właściciela mieszkania, to sąd właściwy do rozstrzygania sporów. Tu zawsze warto wpisać właściwy dla własnego miejsca zamieszkania. Pal sześć, jeśli mieszkamy w Lublinie, a nasz lokator pochodzi z Warszawy, jest to niedogodność, ale do przeżycia. Gorzej, jeśli najemca przyjechał z Gdańska. Wtedy koszt i czas poświęcony na dojazdy do sądu robi istotna różnicę.

Młotek sędziowki

Podsumowanie

Wynajmowanie mieszkania to ciekawa i zaskakująca dziedzina, oparta w głównej mierze na relacjach międzyludzkich. Jest wiele czynników na które, jako właściciele mieszkań, nie mamy wpływu. Umowa najmu jest jednak jedną w tych, które leżą całkowicie po naszej stronie. Warto przygotować ją starannie i zapewnić sobie przy tym wszelką możliwą pomoc (prawnika, doświadczonego agenta nieruchomości). Wprawdzie żadna umowa nie gwarantuje nam uniknięcia jakichkolwiek trudności, ale źle przygotowana to pewny bilet do kłopotów. Niestety na własne życzenie.

Dysponujesz mieszkaniem lub domem do wynajęcia?
Skontaktuje się z nami. Pomożemy Ci bezpiecznie i w dobrych warunkach wynająć.

Najemca nie płaci czynszu, co mogę zrobić?

Celem każdego wynajmującego jest znalezienie dobrego najemcy. Dobrego, czyli takiego, który płaci należności w terminie i nie stwarza problemów. Podpisanie umowy najmu to powód do ulgi, ale nie czas jeszcze otwierać szampana. Dopiero kilka najbliższych miesięcy pokaże, czy przyszły spokojniejsze i dostatnie czasy, czy przygoda z nowym lokatorem zamieni się w drogę przez mękę. Jednym z najpowszechniejszych problemów jest to, że najemca nie płaci.

Lokator nie płaci

Ten drugi scenariusz stał się udziałem dwójki naszych bohaterów. Teresa i Maksymilian mają mieszkania, które wynajmują. Teresa mieszkanie w kamiennicy odziedziczyła po dziadkach, jest ono obecnie zajmowane przez studentów. Maksymilian ma pełnomocnictwo siostry do wynajmowania jej mieszkania na czas jej pracy na zagranicznym kontrakcie. Do dwupokojowego lokum w nowym budownictwie wprowadziła się czteroosobowa rodzina, para z dwójką dzieci.

Umowy podpisane, lokale zamieszkane, tylko czynsz nie wpływa na konta wynajmujących. Teresa i Maksymilian nie otrzymali żadnych pieniędzy od dwóch miesięcy, nic więc dziwnego, że są sfrustrowani i gotowi do podjęcia działań w celu unormowania tej niekomfortowej sytuacji. Co mogą zrobić?

CZYTAJ RÓWNIEŻ  Wynajem mieszkania, bezproblemowy dochód pasywny czy ostra jazda bez trzymanki

Kobieta w czerwonej koszuli podpisuje leżące na stole dokumenty

Wezwanie do zapłaty zaległego czynszu

Pierwszy krok to pisemne wezwanie do zapłaty czynszu i wszystkich innych zaległych opłat. W wezwaniu należy uprzedzić lokatora o zamiarze wypowiedzenia umowy najmu, jeśli nie ureguluje zaległości w ciągu miesiąca.

Teresa ma podpisaną zwykłą umowę najmu, w której zdała się na uregulowania zawarte w Kodeksie Cywilnym. W myśl jego zapisów wypowiedzenie umowy najmu może nastąpić w wyniku trzymiesięcznych zaległości, czyli obecne zaległości plus dodatkowy miesiąc wyznaczony na spłatę zadłużenia.

Teresa pamięta, że szwagierka namawiała ją, żeby popracować trochę nad umową i odpowiednimi zapisami zapewnić sobie możliwość wypowiedzenia najmu już po jednym miesiącu zaległości. Wtedy uznała, że to nadmierne asekuranctwo, teraz patrzy na to inaczej i obiecuje sobie solennie, że do następnej umowy wprowadzi korzystniejsze dla siebie zapisy.

CZYTAJ RÓWNIEŻ Umowa najmu, czyli warto pomyśleć o tym, co będzie, gdy przestanie być miło

Maksymilian musi czekać. Zawarł ze swoimi lokatorami umowę najmu okazjonalnego, którą może wypowiedzieć dopiero w sytuacji, gdy nie otrzyma należności za najem przez cztery miesiące. Jeżeli w ciągu miesiąca sytuacja nie ulegnie zmianie, będzie mógł wezwać swoich lokatorów do spłaty zadłużenia w ciągu jednego miesiąca.

Zmartwiony mężczyzna w niebieskiej koszulce

 

Wypowiedzenie umowy najmu

Niestety, wezwania nie odniosły oczekiwanego skutku. Ani Teresa, ani Maksymilian nie odnotowali żadnych wpłat do dziesiątego dnia bieżącego miesiąca. Następnego dnia Teresa wręczyła swoim studentom, za pisemnym pokwitowaniem, wypowiedzenie najmu, ze skutkiem na ostatni dzień następnego miesiąca.

Maks, z kolei, wystosował do rodziny z dziećmi pierwsze pismo, w którym wzywa do zapłaty zaległości i uprzedza o zamiarze wypowiedzenia umowy najmu. Zamiar ten realizuje jedenastego dnia następnego miesiąca. Rodzina będzie miała czas na wyprowadzkę do końca miesiąca następującego po miesiącu, w którym wypowiedziano umowę.

Powyższe działania miały na celu formalne rozstanie się z niepłacącymi lokatorami, jednak nie gwarantują one odzyskania należnych naszym bohaterom pieniędzy. Leżeli najmujący wykażą się dotychczasową konsekwencją w nieuiszczaniu opłat, zaistnieje potrzeba podjęcia dodatkowych działań.

Pozew do sądu o zapłatę zaległego czynszu

Szczęście nie dopisuje naszej dwójce. Chociaż umowy się skończyły, to zadłużeni pozostały. Jedyną drogą odzyskania pieniędzy okazała się ścieżka sądowa. I Teresa, i Maks, złożyli w sądzie pozwy o zapłacenie zaległego czynszu. Sprawy będą toczyły się powoli, ale już nadano im bieg, jedna rzecz odhaczona.

Tymczasem trzeba się zająć dużo poważniejszym i bardziej palącym problemem: lokatorzy ani myślą się wyprowadzić. Rozwiązanie tej kwestii wymaga oddzielnego postępowania sądowego.

Sędziowski młotek na stole zasłanym pieniędzmi

Pozew do sądu o eksmisję

Rozwiązanie umowy to jedno, opróżnienie mieszkania to już zupełnie inna sprawa.
Czasem jedyne co pozostaje, to minimalizacja strat. Maks, mimo ogólnie nieciekawego położenia cieszył się, że zawczasu się zabezpieczył i podpisał umowę najmu okazjonalnego. Choć było z tym więcej zachodu, to tytuł prawny do eksmisji ma niemal w ręku. Zatwierdzenie go przez sąd ma charakter formalny i, przy dobrych wiatrach, powinno zająć około trzech tygodni. Potem można już szukać komornika.

CZYTAJ RÓWNIEŻ Zwykła umowa najmu czy najem okazjonalny? – wady, zalety, możliwości

Teresa ma przed sobą dużo gorsze perspektywy. Złożyła w sądzie pozew o eksmisję. Prawnik, lojalnie uprzedził ją, że sprawa będzie długa i należy liczyć się raczej z upływem lat, nie miesięcy. Niewesoło, ale innego wyjścia nie ma. Bez tytułu prawnego eksmisja opornych lokatorów będzie niemożliwa. Oczywiście istnieje szansa, że majestat sprawiedliwości zrobi na najemcach wrażenie. Czym innym są formalne przepychanki z właścicielem mieszkania, niż sprawa sądowa. Nie każdy ma też ochotę na kontakty z komornikiem. Czas pokaże.

CZYTAJ RÓWNIEŻ 5 rzeczy, którymi zaskoczy Cię wynajem mieszkania

Zastaw na rzeczach ruchomych najemcy

Jest jeszcze jeden sposób skłaniania lokatorów do uregulowania zaległych należności. Jest nim prawo zastawu na rzeczach ruchomych najemcy. Opisuje je artykuł 670 Kodeksu Cywilnego paragraf 1: “Dla zabezpieczenia czynszu oraz świadczeń dodatkowych, z którymi najemca zalega nie dłużej niż rok, przysługuje wynajmującemu ustawowe prawo zastawu na rzeczach ruchomych najemcy wniesionych do przedmiotu najmu, chyba że rzeczy te nie podlegają zajęciu.”

Spakowane rzeczy na podłodze w pokoju

Na pierwszy rzut oka zastaw wygląda bardzo atrakcyjnie, jednak jest on na tyle trudny do wyegzekwowania, że w praktyce nie jest stosowany. Tak zwane zaspokojenie roszczeń wynajmującego za pomocą zastawu może być zrealizowane dopiero kiedy posiadamy tytuł egzekucji komorniczej. Trudna jest także jego czysto techniczna realizacja, poważ rzeczy należące do najmującego nie mogą opuścić wynajmowanego lokalu. Ponadto lista przedmiotów podlegających wyłączeniu z egzekucji jest tak długa, że może uszczuplić pulę naszego zestawu praktycznie do zera.

Podsumowanie

Niepłacący lokator to prawdziwa zmora dla każdego wynajmującego. Obowiązujące w naszym kraju przepisy zdecydowanie większą pieczę przykładają do ochrony praw najemców, a więc i dłużników. Oczywiście, właściciele mieszkań mają wiele narzędzi do dochodzenia swych praw, jednak zastosowanie ich w praktyce okazuje się, najczęściej, uciążliwe i bardzo długotrwałe. To, co może im dopomóc, to bardzo staranny dobór osoby, z którą podpiszą umowę oraz uważne dopracowanie umowy najmu. Warto rozważyć zwrócenie się do agenta nieruchomości, który posłuży radą i zdobywanym latami doświadczeniem.

Dysponujesz mieszkaniem lub domem do wynajęcia?
Skontaktuje się z nami. Pomożemy Ci bezpiecznie i w dobrych warunkach wynająć.

Kaucja przy umowie najmu, brać nie brać i czy to mnie zabezpieczy?

W zeszłym tygodniu spotkałam się z panią Żanetą, która chciała wynająć mieszkanie i prosiła mnie o pośrednictwo w najmie. Spodziewałam się, że załatwimy sprawę w 40 minut. Standardowo: oględziny mieszkania, wykonanie zdjęć i wypełnienie formularza. Jednak spędziłyśmy ze sobą około 1,5 godziny, ponieważ wdałyśmy się w dyskusję o kaucji, a jest to temat rzeka, a na dodatek budzi sporo kontrowersji, zarówno w wśród najemców, jaki i wynajmujących. Początkowo pani Żaneta była sceptyczna:

Nie wiem brać kaucję czy nie brać?  Czy to mnie  w ogóle jakoś zabezpieczy? I czy nie za dużo z tym zachodu?

Kaucja przy wynajmie mieszkania: zdecydowanie brać

W przypadku wynajmowania mieszkania kaucja spełnia kilka funkcji:

  • ma zabezpieczyć nas finansowo na wypadek strat, czyli zniszczenia lub uszkodzenia wyposażenia mieszkania lub samego lokalu albo nieopłacenia przez najemcę rachunków
  • pozwala szybko zweryfikować uczciwość oraz sytuację finansową naszych potencjalnych najemców. Jeżeli już na etapie opłacenia kaucji zaczną się problemy i negocjacje, nie wróży to nic dobrego
  • stanowi dla najemcy motywację, aby dbać o powierzone mu w użytkowanie mienie, ponieważ od tego jaki będzie stan mieszkania zależy czy odzyska swoje pieniądze (w całości lub częściowo)

 

Kaucja przy wynajmie mieszkania – w jakiej wysokości

 

Dobrą praktyką, korzystną z punktu widzenia wynajmującego jest pobieranie kaucji w wysokości dwóch lub trzech wysokości miesięcznego czynszu. Wynika to z potencjalnego szacunku strat. W idealnym świecie najemca płaci nam czynsz za ostatni miesiąc najmu, opłaca faktury za media za czas użytkowania mieszkania, po czym zdaje lokal, który uległ jedynie naturalnemu zużyciu. Wtedy oddajemy mu kaucję, podajemy sobie ręce i rozchodzimy się z uśmiechem, każde w swoją stronę.

Jednak rzeczywistość może okazać się zgoła inna. Najemca może nie zapłacić ostatniego czynszu, w myśl zasady “wzięli kaucje, to będzie za ostatni miesiąc”, może też nie uregulować należności za media i w najgorszym wypadku zniszczyć wyposażenie mieszkania. Taki scenariusz oznacza dla wynajmującego stratę, bo za rachunki i naprawy płaci z własnej kieszeni.

Zniszczony zielony fotel na tle ciemnych drzwi do garażu

Kaucja często stanowi poważną barierę dla potencjalnych lokatorów, już wtedy, kiedy wynosi równowartość miesięcznego czynszu najmu, bo oznacza to, że za pierwszy miesiąc muszą zapłacić podwójnie. Kaucja wyższa niż miesięczny czynsz okazuje się często przeszkodą nie do przeskoczenia dla przeciętnego Kowalskiego.

Ostatecznie wysokość kaucji zależy najczęściej od warunków rynkowych, profilu naszego klienta i czasu jaki dajemy sobie na zawarcie umowy. Wynajęcie luksusowego apartamentu na biuro dla wziętej kancelarii prawnej daje duże szanse na wysoką kaucję. Jeśli wynajmujemy M3 studentom, należy się nastawić na kaucję “pojedynczą”, czyli równowartość jednomiesięcznego czynszu. Tak czy siak kaucje pobrać trzeba, tak ze względów finansowych jak i psychologicznych.

Kaucja przy wynajmie mieszkania –  czy to mnie zabezpieczy

 

Odpowiedź, tak jak w większości przypadków, brzmi: to zależy.

Kaucja to zawsze jakaś rezerwa finansowa, która może pokryć nasze ewentualne straty, a może je po prostu zmniejszyć. To być może niewiele, ale zawsze coś. Kłopot polega na tym, że w przypadku zniszczeń ich koszt może być niemal nieograniczony. A koszt ich usunięcia zależy w dużej mierze od zaradności i pomysłowości właściciela mieszkania.

A co właściwie może się stać, że mi tapicerkę na wypoczynku zaciągają na przykład? – dociekała pani Żaneta

 

Stać się może wiele, bo pomysłowość lokatorów praktycznie nie zna granic, oto kilka przykładów, o których słyszałam od właścicieli mieszkań, w ciągu wielu lat mojej pracy zawodowej:

  • ustawienie grila w mieszkaniu na panelach, skutek powypalane dziury w podłodze
  • gaszenie papierosów na blatach mebli np. stołów, komód, szafek
  • powyrywanie karniszy ze ścian, efekt otwory odsłaniające cegły
  • rozbicie płyty indukcyjnej
  • połamanie mebli, najczęściej łóżek
  • trwałe poplamienie parapetów i stolarki okiennej
  • poobtłukiwanie białego montażu

 

Dla właściciela mieszkania takie zniszczenia stanowią poważny problem, a  faktyczną wysokość strat i stopień ich pokrycia przez kaucje mogą regulować głównie przez własną elastyczność i kreatywne podejście.

 

Kaucja przy wynajmie mieszkania – wycenianie strat i sposoby naprawy zniszczeń

 

W przypadku szacowania strat doradzam stosowanie metody ekwiwalentu. W największym uproszczeniu, polega ona na tym, że sprawdza się ceny przedmiotów ekwiwalentnych do tych, które uległy uszkodzeniu lub zniszczeniu. Dla zobrazowania, jeśli lokatorzy połamali łóżko, sprawdzamy w sklepach internetowych ceny łóżek podobnej klasy (mogło to być najtańsze łóżko z popularnej meblowej sieciówki lub limitowana seria z drogiego salonu meblowego). Stosujemy ceny katalogowe. Podobnie w przypadku zniszczonej podłogi, sprawdzamy ile kosztowałaby jej wymiana uwzględniając: materiały (panele wraz z podkładem) oraz koszt robocizny.

Różowa świnka skarbonka i klucz na czarnym tle

Taki szacunek przedstawiamy lokatorowi. Znane są mi przypadki wynegocjowania pełnej kwoty, sporo przekraczające wysokość kaucji.  Są one jednak rzadkie i wymagają dużych umiejętności i sporo szczęścia. Alternatywną metodą naprawy szkód jest zaproponowanie najemcy, żeby naprawił je na własny koszt i we własnym zakresie. Jest to jednak ryzykowne, bo efekt takich napraw nie musi nas zadowolić. Może być z niego więcej szkody niż pożytku. Najczęściej kończy się na przewidywalnym dialogu:

Co to dla pani za problem, pojedzie pani i kupi nowe łóżko – mówi lokator.

To może pan pojedzie, kupi, przywiezie i zmontuje, skoro to nie problem – odpowiada właścicielka.

No wie pani, ale to musiałbym pojechać – oburza się lokator.

 

Praktyka uczy, że pozapieniężne koszty ponoszone przez właścicieli mieszkań na rzecz ich urządzania i utrzymania w nich dobrego standardu są bardzo przez innych niedoceniane.

Metoda ekwiwalentu jest najkorzystniejsza z punktu widzenia właściciela, bo przewiduje wymianę zniszczonych rzeczy na nowe.  Bez ponoszenia dodatkowych kosztów, szybko i wygodnie. Zdarza się jednak, że ktoś jest złotą rączką i ma dryg do wyszukiwania okazji. Takie umiejętności pozwalają dużo oszczędzić.  Jeśli zdecydujemy się pomalować zniszczone meble, kupić powystawową płytę indukcyjną lub używane łóżko w dobrym stanie.

 

Podsumowanie

Oj dobrze pani mówi – pochwaliła mnie pani Żaneta – to wpiszmy kaucje w wysokości dwukrotności miesięcznego czynszu. Jak będzie trzeba to poczekam dłużej na najemcę, ale nie chcę mieć potem kłopotów!

Kaucje zdecydowanie brać trzeba, i jeśli tylko mamy taką możliwość, warto by była ona wyższa niż miesięczny czynsz najmu. Jest to poduszka finansowa na wypadek strat, a jednocześnie może uchronić nas przed nieuczciwym, nieodpowiedzialnym lub niewypłacalnym najemcą i zaoszczędzić nam wiele kłopotów w przyszłości.

 

Cieszę się, że przekonałam panią Żanetę, chętnie pomogę i Tobie.

 

Dysponujesz mieszkaniem lub domem do wynajęcia?

Skontaktuje się z nami. Pomożemy Ci bezpiecznie i w dobrych warunkach wynająć.

Jak miłosne perypetie Twoich najemców mogą rzucić cień na Twoje życie

Mogłoby się wydawać, że sprawy osobiste najemców nijak nie dotyczą wynajmującego. W końcu wynajem mieszkania to biznes, a czyjeś miłosne perypetie to jego prywatna sprawa i nic nikomu do tego. Jednak praktyka pokazuje, że kryzys w związku lokatorów może rzucać długie cienie na życie właściciela wynajmowanego lokum. Doskonale pokazuje to historia zasłyszana w długiej kolejce do lekarza. Wizyty się przeciągały, powstało spore opóźnienie, a sympatyczna szatynka, nazwijmy ją panią Kowalską, rozmawiała przez telefon na tyle głośno, że trudno było nie usłyszeć. Rzecz dotyczyła wynajmu mieszkania, dlatego zastrzygłam “zawodowym uchem”.

Historia pani Kowalskiej zaczyna się na wiosnę, gdy zaskakująco szybko udaje jej się znaleźć dwoje ludzi, którzy są chętni na podpisanie umowy i bez żadnych problemów godzą się na korzystny dla pani Kowalskiej czynsz najmu. Zależy im na jak najszybszej przeprowadzce.
Bardzo sympatyczna para, on jest biznesmenem, a ona początkującą artystką, maluje i rzeźbi – tak pani Kowalska relacjonuje swoje wrażenia rozmówcy.

Miłość i medycyna, czyli kłopoty w związku a wynajem

Para nie jest małżeństwem. Umowę najmu podpisuje pan Krystian, a pani Andżelika jest bardzo czarująca. Pani Kowalska jest bardzo zadowolona z podpisanej umowy, jednak jej radość nie trwa zbyt długo. Po dwóch tygodniach dostaje telefon od dobrego znajomego mieszkającego w tej samej kamienicy, że jej mieszkanie odwiedzili sanitariusze, Andżelikę wyniesiono na noszach, a towarzyszący jej Krystian był blady i roztrzęsiony. Wiedziona odruchem serca i mocno zaniepokojona zadzwoniła do Krystiana, ten był jednak zbyt zdenerwowany, by rozmawiać. Po kilku dniach pani X umówiła się na wizytę u swoich lokatorów i przy okazji osobistej rozmowy dowiedziała się, że “wypadek” Andżeliki był w istocie próbą samobójczą spowodowaną kryzysem w związku. Zapewniono ją jednak, że wszystko jest na najlepszej drodze ku dobremu.

Pani Kowalska jest osobą niezwykle tolerancyjną i wyrozumiałą. Choć pełna niepokoju, postanowiła uznać, że “takie rzeczy się zdarzają” oraz “każdemu może się zdarzyć kryzys”. Trzeba poczekać na rozwój wypadków.

Powiem Ci, że wtedy zapaliła mi się taka ostrzegawcza lampka. Dopadło mnie jakieś złe przeczucie – pogrążona w zadumie pani Kowalska wzdycha do słuchawki.

Całująca się para na tle jasnej kuchni

“Proszę coś z tym zrobić!” czyli cierpienia sąsiadów, gdy Twoi lokatorzy się kłócą 

Po niedługim czasie wieści o kryzysie w związku Krystiana i Andżeliki zatoczyły dużo szersze kręgi. O toczących się między nimi zażartych agresywnych kłótniach, przy akompaniamencie łomotu przewracanych mebli i tłuczonego szkła, początkowo odnosił jedynie znajomy pani Kowalskiej. Jednak szybko skargi, zażalenia, pretensje i żądania, “żeby coś z tym zrobić” zgłosili prawie wszyscy sąsiedzi. Żartobliwą aluzję zrobił do tego nawet dostawca pizzy, ponieważ “bardzo miła para” miała obyczaj kłócić się w przedpokoju przy nie odwieszonej słuchawce domofonu.  Dlatego właśnie pracownik pobliskiej restauracji był doskonale wprowadzony w szczegóły tej trudnej i skomplikowanej relacji.

Pani Kowalska, jako odpowiedzialny członek wspólnoty mieszkaniowej, postanowiła poważnie porozmawiać ze swoimi najemcami, apelując do nich o spokój. Do sprawy zabrała się natychmiast. Po dwóch dniach i siedemnastu nieodebranych telefonach wykonanych do Krystian, nie była ani o krok bliżej do realizacji swoich założeń.

Wiesz to już było naprawdę podejrzane, ale znasz mnie, jestem urodzoną optymistką, pomyślałam, że może wolą rozmowy osobiste. I ta wzmianka Staszka o łomocie przewracanych mebli nie dawała mi spokoju…

Właściciel staje u wrót, czyli co się dzieje, gdy lokator nie chce Cię wpuścić

Wzbudziwszy w sobie największe pokłady spokoju i taktu pani Kowalska udała się do wynajmowanego mieszkania. Zadzwoniła do drzwi licząc na wyjaśniającą sprawy rozmowę i oględziny mieszkania. Jednak Krystian uchylił drzwi jedynie na szerokość łańcucha. I to tylko po to by zapytać panią Kowalską “dlaczego wciąż go nachodzi i prześladuje”.  Potem wygłosił tyradę o tym, że “sprzysięgła się ze wszystkimi kobietami, które przez całe życie go maltretują”. Na prośbę o wpuszczenie do środka pani Kowalska została oskarżona o napaść. A kiedy do rozmowy włączyła się Andżelika, pojawiając się w szparze toples, aby obrzucić właścicielkę mieszkania inwektywami, do pani Kowalskiej z całą siłą dotarło, że ma problem.

Wtedy wydawało mi się, że mam problem, bo lokatorzy awanturujący się, ale pomyślałam, że trudno, wypowiem najem. I dopiero wtedy okazało się, że wpadłam w bagno po uszy.

Ile osób w mieszkaniu, tyle w umowie,

czyli co się dzieje, gdy masz tylko dane tego kto składa podpis na umowie

Pani Kowalska uznała, że musi wypowiedzieć umowę najmu i przystąpiła do załatwiania formalności. Niestety wypowiedzenie w formie pisemnej wróciło z adnotacją “adresat wyprowadził się”. Krystian nie odbierał telefonów, okazało się również, że jego przedsiębiorstwo to tak zwana firma krzak. Skargi sąsiadów nie ustały, bo w mieszkaniu szalała Andżelika.  Konsekwentnie odmawiając wpuszczenia właścicielki do mieszkania i obrzucając ją wyzwiskami przez zamknięte drzwi. Po tygodniu Krystian przysłał SMSa o treści: “rzuciłem Andżelikę i nie chce mieć nic wspólnego z tą wariatką, proszę mnie nie nękać. Wtedy pani Kowalska uświadomiła sobie, że w jej mieszkaniu znajduje się szalona kobieta, której nazwiska nie zna. I która nie ma wobec niej żadnych prawnych zobowiązań.

Podsumowanie

Nie wiem jak skończyła się ta dramatyczna historia, bo zostałam wezwana na wizytę. Wiem natomiast jedno: Pani Kowalska popełniła szereg błędów wynikających z braku doświadczenia lub po prostu z naiwności. Jako doświadczona pośredniczka nieruchomości radziłabym jej zachować dużą ostrożność wobec pośpiechu najemców. Lepiej sprawdzić dane przez nich podawane oraz bezwzględnie, umieścić dane wszystkich osób korzystających na stałe mieszkania, w umowie. Pomoc profesjonalisty pomogłaby pani Kowalskiej uniknąć wielu problemów.

Dysponujesz mieszkaniem lub domem do wynajęcia?
Skontaktuje się z nami. Pomożemy Ci bezpiecznie i w dobrych warunkach wynająć.

Umowa najmu, czyli warto pomyśleć o tym, co będzie, gdy przestanie być miło

Sylwia i Ela spotkały się na kawie. Znają się od lat i lubią poplotkować, często też radzą się siebie nawzajem w ważnych życiowych sprawach. Nie inaczej jest i tym razem. Syn Eli dostał stypendium i wyjechał za granicę na studia. Ela postanowiła wynająć kawalerkę syna, kupioną, kiedy jeszcze myślała, że będzie studiował w kraju. Sylwia zajmuje się wynajmem mieszkania po mamie od lat, więc do kogo innego Ela mogłaby przyjść po radę.

A co z umową, opracowałaś już wzór? – pyta Sylwia,
Myślałam, że wezmę jakąś z internetu. Nie ma co mnożyć biurokracji. Myślę, że 2 strony to i tak za dużo.
No wiesz, zrobisz jak zechcesz, ale moja umowa ma ponad 6 stron. Poprawiam ją po każdych kolejnych najemcach i nadal nie ujęłam tam wszystkiego…
Naprawdę? – dziwi się Ela – Ale po co, trzeba trochę ufać ludziom,
To prawda, ale pamiętaj umowę przygotowujesz na złe czasy.
Umowa najmu – zabezpieczenie Twoich interesy na wypadek sytuacji spornych.

Czy Sylwia ma rację? Cóż, już starożytni Rzymianie mawiali: “w czasach pokoju, szykuj się do wojny”. Takie podejście może się wydawać nieprzyjazne i pozbawione zaufania do bliźnich, ale, paradoksalnie, może oszczędzić nam wiele stresu i sytuacji konfliktowych.

Umowa najmu  – jakie pełni zadania

Umowa najmu ma spełnić 2 zasadnicze zadania:

określić wszystkie zasady relacji Wynajmujący – Najemca zabezpieczyć nasz interesy na wypadek sytuacji spornych

Pisanie szczegółowych umów najmu ma tę zaletę, że od początku jasno określa nasze oczekiwania. Obie strony widzą czarno na białym, co można, a czego nie. Kto za co odpowiada. Jakie są terminy wywiązywania się z poszczególnych zobowiązań  i jakie są konsekwencje ich niedotrzymania. Najemca może się zgodzić na nasze warunki lub nie, może chcieć je negocjować, ale zawsze ma się do czego odnieść. Reguły “gry” są precyzyjnie określone.

Drugą przesłanką za obszerniejszą umową najmu, jest to, że wynajmowanie mieszkania to praca z ludźmi, łatwo tu o konflikty i emocje. Nie wszyscy też przestrzegają zasad i terminowo regulują swoje zobowiązania. Umowa powinna nam ułatwić egzekwowanie naszych praw.

Co powinna zawierać umowa najmu

Sylwuś, ale co złego może się stać? Znajdziemy miłych kulturalnych ludzi i będą sobie mieszkać.
Oj kochana, nie wiesz nawet jakie ludzi mają pomysły. W mojej umowie mam takie zapisy, że nie odpowiadam za remonty prowadzone przez wspólnotę ani miasto, że lokatorzy mają mi niezwłocznie donosić o awariach i usterkach, że mam prawo wejść do mieszkania pod nieobecność najemców na wypadek pożaru. A ostatnio zadzwoniła mi lokatorka, że owad jej wleciał przez okno i z tym to naprawdę nie wiem co zrobić…
Naprawdę?! Przykład z owadami jest rzeczywiście niespotykany, ale i takie się zdarzają.

Dane identyfikacyjne

  • dane identyfikujące najemcę, ale też osoby mieszkające z nim, w przypadku, gdy umowę podpisuje jedna osoba. Jest to zabezpieczenie na wypadek np. rozstania się pary, gdy osoba podpisująca umowę wyprowadza się zostawiając nam w mieszkaniu  kogoś obcego, kto nie ma wobec nas żadnych zobowiązań. Przydatne również na okoliczność kontaktów z policją.
  • podanie liczby osób, które na stałe mogą korzystać z mieszkania (to na wypadek nagminnie waletujących znajomych.
  • zobowiązanie najemcy do informowania o dorabianiu kluczy oraz zastrzeżenie ponoszenia przez niego konsekwencji ich zagubienia lub przekazania osobom nieuprawnionym. Jako wynajmujący mamy obowiązek zapewnić wyłączność korzystania z mieszkania każdemu kolejnemu najemcy, a koszt wymiany zamków, zwłaszcza kilka razy w roku, jest niemały.

Dostęp do lokalu i okreslenie jego przeznaczenia

  • zastrzeżenie sobie prawa wglądu do mieszkania, po wcześniejszym umówieniu się. Warto dokonywać takich wizyt, aby zorientować się czy lokator właściwie dba o nasze mienie, nie niszczy go i czy wywiązuje się z warunków umowy np. niepalenia tytoniu w mieszkaniu.
  • zastrzeżenie sobie prawa wejścia do lokalu pod nieobecność najemców, uzyskując zgodę telefoniczną lub nawet bez niej, w przypadku awarii i innych zdarzeń losowych. Jeśli w mieszkaniu pęknie rura, podczas gdy nasi lokatorzy są na urlopie w górach, musimy mieć możliwość podjęcia niezbędnych działań.
  • nałożenie na najemcę obowiązku informowania o wszelkich awariach i usterkach, których naprawa leży po stronie wynajmującego. Chodzi o sytuację, kiedy np. przecieka brodzik prysznica, jeśli zostaniemy o tym powiadomieni, gdy tylko na podłodze łazienki pojawi się woda, wystarczy wezwać hydraulika. Jednak, gdy przez 3 tygodnie woda w łazience stoi po kostki, a lokatorzy to ignorują, osobą, od której dowiemy się o awarii może być sąsiad z dołu, któremu na skutek zalania odpadło pół sufitu. Wtedy brak zgłoszenia o awarii ze strony lokatorów jest dla nas podstawą do obciążenia ich roszczeniami sąsiada.
  • nałożenie na najemcę obowiązku uzyskiwania zgody wynajmującego na wprowadzanie adaptacji i ulepszeń. Możemy nie chcieć w mieszkaniu dodatkowej ściany lub antresoli, każda taka zmiana musi być z nami omówiona, a wyrażenie na nią zgody powinno się odbyć w  formie pisemnej. Jeśli lokatorzy nie uzyskali naszej zgody, a mimo to coś zmienili, mają obowiązek przywrócić mieszkanie do stanu poprzedniego na swój koszt.
  • zakaz podnajmu i zmiany przeznaczenia mieszkania. Chodzi o sytuację, gdy wynajmujemy mieszkanie miłej parze do celów mieszkaniowych, a po jakimś czasie okazuje się, że mamy w mieszkaniu wzięty salon fryzjerski dla psów. W najlepszym wypadku.

Wypowiedzenie ze skutkiem natychmiastowym

  • powody do wypowiedzenia najmu na skutek natychmiastowy. Tu katalog jest dość spory, muszą to być jednak przyczyny poważne i osadzone w prawie. Najlepiej skorzystać z pomocy Kodeksu Cywilnego. Należą do nich: zaleganie z opłata czynszu za jeden okres, mimo pisemnego wezwania do zapłaty oraz rażące i nagminne łamanie zapisów umowy.

Kwestie finansowe

  • dokładne określenie wysokości czynszu najmu, formy i terminu jego zapłaty
    określenie wszelkich innych ponoszonych przez najemcę opłat, dokumentów potwierdzających ich wysokość, terminy i formy zapłaty
  • zapis dotyczący kaucji: jej wysokość termin i forma zapłaty. Należy jasno zaznaczyć, że kaucja jest pobierana celem zabezpieczenia na wypadek zniszczeń lub oraz innych roszczeń i zostanie zwrócona po wydaniu mieszkania w stanie niepogorszonym. Można pokusić się o literalne sformułowanie, że kaucja nie może zostać rozliczona w formie czynszu za ostatni miesiąc najmu.

Umowa najmu – pozostałe regulacje

  • zakazy dotyczące posiadania zwierząt czy palenia tytoniu w mieszkaniu, jeśli mamy takie obiekcje.
  • protokół zdawczo-odbiorczy mieszkania w formie załącznika. Najlepiej opisowy zawierający także dokumentację fotograficzną. Daje to możliwość szybkiego zweryfikowania czy wszystkie przedmioty są na miejscu i czy nic nie zostało zniszczone.

Usłyszawszy to wszystko Ela lekko pobladła.
Nie, głowa mi pęka, to nie na moje siły! Czy ktoś nie mógłby tego zrobić za mnie!

Podsumowanie.

Przygotowanie dobrej umowy najmu to nie lada wyzwanie. Wymaga wiedzy i doświadczenia. A wraz z kolejnymi, nieraz bolesnymi, doświadczeniami dopisujemy kolejne punkty do umowy. Osoby zaczynające z najmem, mogą nie ująć w umowie wszystkich ważnych kwestii, ponieważ nie przeszły całego procesu. Ale i “starzy wyjadacze”, mający dotychczas szczęście do ludzi, kiedyś po raz pierwszy trafiają na problemowego najemcę. Mogą być na to nieprzygotowani. Napisanie dobrej umowy najmu to wierzchołek góry lodowej, bo trzeba jeszcze egzekwować jej zapisy. Jeżeli, tak ja Ela, bledniesz na myśl o brnięciu przez paragrafy przekaż administrowanie swoim mieszkaniem agentowi nieruchomości. On jest specjalistą, ma stosowne wzory umów, wie jak sprawdzać rzetelność najemców i  postępować w trudnych przypadkach. Sylwia już od kilku lat korzysta z oferty agencji i jest bardzo zadowolona. To samo poradziła swojej przyjaciółce.

Dysponujesz mieszkaniem lub domem do wynajęcia?
Skontaktuje się z nami. Pomożemy Ci bezpiecznie i w dobrych warunkach wynająć.

Co składa się na czynsz najmu mieszkania

Dla Wandy nadszedł szczęśliwy dzień. Jej ukochany zaproponował wspólne zamieszkanie. Zdecydowali, że to Wanda wprowadzi się do Kamila ze względu na większy metraż i lepszy dojazd do pracy. Pojawiło się zatem pytanie: co z mieszkaniem Wandy. Sprzedawać szkoda, może najlepiej wynająć.

Wanda jest szybka do działań, nie lubi bezczynnie czekać. Cyk, cyk zrobiła zdjęcia, weszła na portal ogłoszeniowy, migiem zrobiła opis i tak oto dotarła do wysokości czynszu najmu.

Ile wpisać? – zastanawia się Wanda – żeby ładnie wyglądało i żeby szybko się wynajęło i już przynosiło zyski. No dobra nie ma co dumać! Siup! – wpisała pierwszą kwotę, która przyszła jej na myśl.

Mieszkanie rzeczywiście wynajęła szybko, bo zainteresowanie było bardzo duże i nawet lokatorów ma bezproblemowych, ale zadowolona nie jest. Dochody z najmu nie spełniają oczekiwań Wandy. Wydawało jej się, że to powinno przynosić więcej pieniędzy. Co zatem poszło nie tak? Jak oszacować składowe czynszu najmu i ustalić jego właściwą wysokość?

Solidna analiza kosztów

Wynajmowanie mieszkania to działalność, która tak jak biznes, opiera się na analizie przychodów i rozchodów. Innymi słowy, ustalając ile z najmu może nam zostać w kieszeni musimy najpierw obliczyć nasze faktyczne koszty, a jest ich wbrew pozorom nie mało.
Sprawdzi się tu metoda banalna – kartka i ołówek, a jeśli ktoś woli tabelka w Excelu. Następnie bardzo sumiennie wpisujemy wszystkie ponoszone na mieszkanie wydatki.

Dłonie układające bilon w trzy kolumny

Będą to:

  • czynsz, który płacimy spółdzielni lub wspólnocie
  • raty kredytu hipotecznego, jeśli mieszkanie jest nim obciążone
  • koszty sprzątanie klatki schodowej, jeśli mamy taką usługę
  • opłata za miejsce parkingowe/garaż
  • koszt wykupienia polisy ubezpieczeniowej

Gdy lokator już jest

Te koszty ponosimy z racji użytkowania naszych mieszkań, ale oddanie mieszkania w najem jest sytuacją zgoła odmienną i wymaga kolejnych nakładów:

  • warto wstawić w drzwiach wejściowych dodatkowy zamek lub przynajmniej taki z wymiennymi wkładkami,
  • większa liczba lokatorów to kilka kompletów kluczy do dorobienia (niby drobiazg, ale przy dwóch trzech zamkach może to dać okrągłą sumkę),
  • koszty sprzątania, jeśli chcemy mieć absolutna pewność, że mieszkanie będzie gruntownie sprzątane przynajmniej raz w miesiącu, możemy zaproponować wynajęcie firmy sprzątającej
    użytkowane mieszkanie może wymagać drobnych remontów lub napraw, te kosztujące do 100 zł z reguły obciążają najemcę, ale może się zdarzyć, że wezwany do przecieku hydraulik zaleci wymianę wanny czy brodzika kabiny prysznicowej, a wtedy nie ma rady, koszt obciąża właściciela.

Kiedy lokatora szukamy

Wymienione powyżej wydatki powstają kiedy już mamy lokatora, ale aby go zdobyć też trzeba ponieść stosowne nakłady:

  • opłacenie ogłoszeń na portalach internetowych, oczywiście można skorzystać z opcji bezpłatnych, ale może to oznaczać utonięcie w setkach ofert i długie, długie czekanie na klienta
  • przygotowanie mieszkania do najmu, sprzątanie, odświeżanie, dokupienie mebli, akcesoriów, dodatków. Dobrze jeśli mamy czas i umiejętności, aby sprostać temu sami, nieraz jednak trzeba zlecić wykonanie tych prac odpłatnie, a koszt materiałów, na przykład farb zawsze pozostaje po naszej stronie

Ile tego jest, chcesz się złapać za głowę! A to jeszcze nie koniec, bo są jeszcze dwie kategorie kosztów, nazwijmy je koszty cykliczne i koszty awaryjne cykliczne to takie, które co jakiś czas trzeba ponieść.  Należy do nich na przykład malowanie ścian, raz na kilka lat trzeba to zrobić, żeby mieszkanie wyglądało dobrze.

Rynek najmu bardzo się profesjonalizuje i mieszkania często przypominają te z katalogów salonów meblowych.  Możliwe więc, że cyklicznie trzeba będzie dokonywać małych redekoracji, żeby utrzymać się w trendach. Z kosztami awaryjnymi mamy do czynienia, gdy spotka nas zdarzenie losowe: najemcy zniszczą nam mieszkanie, zostaniemy zalani przez sąsiada, długo będziemy czekać na nowego najemcę, a koszty trzeba ponosić. Na takie okoliczności dobrze jest mieć poduszkę finansową, która najlepiej budować właśnie z zysków z najmu.

Badanie lokalnego rynku najmu

Kiedy uświadomimy już sobie, ile to wszystko, naprawdę, kosztuje czas, aby poznać realia naszego lokalnego rynku najmu. Zorientować się z kim konkurujemy, jakie są średnie ceny najmu w naszym mieście. Podczas tej analizy warto zwrócić uwagę na takie parametry jak:

  • metraż
  • lokalizacja
  • standard wykończenia
  • grupa docelowa na jakiej nam zależy

Niezależnie od tego, jak duże koszty ponosimy, cena czynszu najmu musi być adekwatna do naszej nieruchomości i realiów rynkowych.

 

Białe drzwi z czarnymi elementami z kluczami w zamku

Odpowiedź na pytanie: Czy mogę na tym zarobić?

Kiedy mamy za sobą dwa pierwsze kroki można zmierzyć się z pytaniem: czy mogę na tym zarobić?
Jeśli mieszkanie ma wolną hipotekę, jest świeżo po remoncie i praktycznie od ręki nadaje się do wynajęcia, to po uwzględnieniu niezbędnych kosztów może przynieść dochód.  Oczywiście w ramach widełek cenowych właściwych dla lokalnego rynku najmu. Wtedy do kategorii kosztów należy dodać podatek.

Bywają jednak sytuację, kiedy traktujemy mieszkanie jako wieloletnią inwestycję, a jego zadaniem jest jedynie pokrywanie kosztów. Najczęściej dotyczy to mieszkań kupionych na kredyt. Wtedy należy uznać, że wyjście na zero jest rozwiązaniem optymalnym, a wszelkie nadwyżki finansowe to miły bonus.

Podsumowanie

Gdyby Wanda podeszła do kwestii czynszu najmu wolniej i bardziej skrupulatnie dowiedziałaby się, że chcąc szybko przyciągnąć potencjalnych najemców, zaniżyła cenę w stosunku do walorów swojego mieszkania. A lwią część dochodu z najmu zjadają niedoszacowane koszty. Nie tylko Wanda wpadła w tę pułapkę. Właściwe oszacowanie kosztów czynszu najmu wymaga rozległej wiedzy i doświadczenia. Jednak orientacja w rynku nieruchomości jest niezwykle czasochłonna, dlatego warto powierzyć tę kwestię specjalistom. Nikt nie zna się lepiej na tych sprawach od agentów nieruchomości. Współpraca ze sprawdzoną agencją zaoszczędzi Ci pieniędzy, trudu i rozczarowań.

Dysponujesz mieszkaniem lub domem do wynajęcia?
Skontaktuje się z nami. Pomożemy Ci bezpiecznie i w dobrych warunkach wynająć.

Mniej mieszkań studenckich

Lublin: Mniej mieszkań studenckich, a więcej pokoi robotniczych. Wynajmujący radzą sobie z pandemią.

Mieszkania studenckie przekształciły się w mieszkania, czy też pokoje robotnicze. Tak właściciele nieruchomości w Lublinie radzą sobie z tym, że od ponad roku w naszym mieście prawie nie ma studentów, a tym samym też chętnych na wynajem.

 


#roztoczanskieNieruchomosci #marekkkloc #RadioEska #Najem #MieszkaniaLublin